Przede wszystkim, zanim przejdę do tego, co w recenzjach
muzycznych jest obowiązkowe i nieodzowne chcę bardzo serdecznie powitać Was
wszystkich - czytelników i redaktorów "Podsłuchalni" - w tym nowym
2014 roku. Zaczynając go swój początek ma także nowy rok naszej pracy i
dokonań. Jest to także rok wielu spodziewanych muzycznych wydarzeń. Dla
przykładu w lutym dwa koncerty w naszym kraju da niepowtarzalny Deep Purple.
Depeche Mode powróci do nas, aby wystąpić w Łodzi, a początek lipca upiększą
utwory Pearl Jam. I, co najważniejsze - Ozzy Osbourne z kompanią zawitają nad
Wisłę w czerwcu i nie można nie powiedzieć, że to najprawdopodobniej największy
music event 2014.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 stycznia 2014
czwartek, 19 grudnia 2013
Cinemon - Three Days EP ( Recenzja)
Powracam po
długiej przerwie, na którą nie mogło nic poradzić. Jak to student I roku DiKS
KUL ja i moi współtowarzysze klimatyzują się i szykują na pierwszą sesję
zaliczeniową. Każdy student wie z czym to się wiąże, dlatego też nie ma sensu
tego opisywać. Zwłaszcza, że nie o tym teraz mowa.
U progu świąt
tak pięknych i uroczystych odbyłem kolejną wspaniałą podróż do świata muzyki.
Tym razem w centrum zainteresowania znalazł się kolejny krakowski squad grający
muzykę z energią podobną do wybuchu wulkanu, można rzec. Nieee, żaden heavy
metal mili Państwo! To, co najcięższe nie pozostawiło tu żadnego, nawet najmniejszego
śladu, a mimo to ów siedmiu (a właściwie sześciu) utworów można słuchać bez
końca.
Cinemon -
krakowska formacja muzyczna, która z zamiłowaniem wraca do tego co stare i
dobre. Na początku działalności (rok 2005) było triem w zestawie
gitara-bas-perkusja i tak jest po dzień dzisiejszy. W grudniu 2013 wypuścili
swój nowy produkt zwany "Perfekcyjnym Oceanem". Sprzedaż idzie
wyśmienicie, a na nowy rok są już ustawione plany. Panowie pragną wyjść na
sceny (chodzi o trasę), dalej nagrywać i świetnie się bawić.
czwartek, 12 grudnia 2013
Recenzja: Michał Wiśniewski "La Revolución" (2013)
Michał
Wiśniewski - obiekt kpin i żartów, genialny wokalista, szaleniec, człowiek o
wielkim sercu itd. Wielu różnych określeń można szukać naprawdę bardzo długo.
Chyba ilu ludzi, tyle opinii na temat lidera grupy Ich Troje. Trzeba natomiast
zauważyć, że Michał swoje osiągnął i tego, co jego nikt mu nie zabierze. Jedno
jest jednak raczej pewne. Swoje najlepsze lata wokalista ma już za sobą. Mimo
to, nie składa on broni i przedstawia światu swoje nowe wydawnictwo "La
Revolución".
wtorek, 3 grudnia 2013
Recenzja: Via Rei - W pogoni (2011)
Wyobraźmy sobie taką sytuację.
Słuchacie jakiejś nowo odkrytej kapeli i przez długi czas totalnie nie wiecie,
co to za muzyka. Właśnie takim doświadczeniem zostałem dotknięty słuchając
debiutanckiej płyty grupy Via Rei. Mieszanka gatunków, sporo eksperymentów i
dosyć świeże spojrzenie na twórczość muzyczną. Takie danie serwuje nam zespół, na
wydanym przed dwoma laty albumie "W Pogoni".
Via Rei powstał w roku 2002 na
terenie Tarnobrzega. Sami muzycy swój niepowtarzalny styl określają, jako “alternator
jazz reggae”. Osobiście doszukuje się na płycie mieszanki rocka, reagge, jest
trochę jazzu, trochę elektroniki. Gdzieś tam przewija się się też funk i ska.
Dlatego też, jednoznacznie nie sposób określić gatunek, który idealnie
scharakteryzuje zespół. Cieszy mnie ten fakt, bo bardzo lubię muzyczne
eksperymenty. Z tego też powodu, z ciekawością wsłuchałem się w to, co
zarejestrowała na debiutanckiej płycie tarnobrzeska formacja.
sobota, 30 listopada 2013
Empty Ashtray - "Empty Ashtray" (2013) - recenzja
Grają od 2011 roku. Jest ich czterech. Nie przepadają za
publicznym graniem piosenek innych wykonawców, wolą swoje… Próbują wszystkiego,
co im podchodzi pod własny gust. Panowie z pustej popielniczki - Empty Ashtray,
krakowiacy z pochodzenia i ich pierwszy longplay nazwany po prostu -
"Empty Ashtray".
Rocka alternatywnego
nie można porównywać z rockiem klasycznym. Pomimo, iż wszystko pochodzi od
matki, czyli rocka, obydwa rozgałęzienia (i wiele więcej) są pełną autonomią.
Ale wszystko można przecież połączyć i stworzyć równie ciekawe wytwory.
piątek, 22 listopada 2013
Hunter - Imperium (2013) - Recenzja
Myślę,
że ciężko znaleźć w Polsce fana ciężkich brzmień, który nie będzie kojarzył
grupy Hunter. Pochodząca ze Szczytna formacja już przez prawie 30 lat raczy
fanów swoją niebanalną twórczością. Jednakże tak długi staż nie przełożył się
na ilość wydanych krążków. Do ubiegłego roku Hunter nagrał tylko cztery płyty
długogrające. Tymczasem nagle przyszła pora na skomasowany atak wydawniczy!
Dwanaście miesięcy temu grupa wypuściła na rynek płytę "Królestwo".
Natomiast teraz przyszła pora na kontynuację zatytułowaną "Imperium".
Skąd taki nagły zwrot akcji?
niedziela, 17 listopada 2013
Recenzja: Halina Mlynkova - Po Drugiej Stronie Lustra (2013)
Halina Mlynkova = Brathanki.
Brathanki = Czerwone Korale. Idę o zakład, że dziewięć na dziesięć osób będzie
miało dokładnie takie skojarzenia. Równie pewny jestem też tego, że mniej więcej
w podobnych proporcjach rozkłada się wiedza na temat tego, że Mlynkova od
dziesięciu lat nie jest związana z żadnym zespołem. Dwa lata temu wokalistka
wydała swój pierwszy solowy longplay "Etnoteka". Teraz powraca z
kolejnym wydawnictwem zatytułowanym "Po drugiej stronie lustra".
Jeszcze przed premierą albumu
na antenie Polskiego Radia Halina stwierdziła, że na polskiej scenie folkowej
jest jedyną kobietą. Jeśli przyjrzeć się stronie bardziej komercyjnej muzyki to
racja jest po jej stronie. Jeśli natomiast zagłębimy się bardziej, to była
wokalistka Brathanków nieco mija się z prawdą. Nie mniej jednak, do szerszej
publiki na pewno szybciej dotrze wieść o nowym krążku pięknej Haliny Mlynkovej
niż o dogorywaniu świetnej grupy Żywiołak. Wyjątkowości drugiemu wydawnictwu
wokalistki miała dodać inspiracja muzyką irlandzką. Rzadko spotykany zabieg i
przyznaje, że mnie zachęcił do zapoznania się z tym, co ma nam do zaoferowania
urodzona w Czechach piosenkarka.
czwartek, 14 listopada 2013
Recenzja: G. Harrison - All Thing Must Pass [30th Anniversary Edition].
Niniejsza recenzja dotyczy reedycji z 2001 roku wydanej w
wersji zremasterowanej z okazji 30-lecia premiery. Praca zawiera zarówno
omówienie albumu jak i ów reedycji.
Część I - Album
Był to jeden z pierwszych dni kwietnia roku 1970. Tamtego
dnia Londyn, Wielka Brytania, Europa i chyba cały świat usłyszał smutną
wiadomość. The Beatles nie zagrają już razem… Siłą rzeczy zanosiło się na to
już dużo wcześniej, bowiem w 1969 roku John Lennon oświadczył kolegom, że nie
przejawia już takiego samego zainteresowania współpracą jak jeszcze w 1966
roku. Czy można się temu dziwić?
piątek, 8 listopada 2013
Recenzja: King Crimson - "In The Court Of The Crimson King [...] (1969)
Fan muzyki rockowej/meloman zanim rozpakuje blokującą mu
dostęp do płyty przeźroczystą folię najpierw zauważa grafikę okładki. W
większości to właśnie sama okładka przyciąga do siebie i zachęca do zapoznania
z materiałem na krążku. Tak było między innymi z legendą zwaną "Klubem
Samotnych Serc Sierżanta Pieprza" The Beatles. Dwa lata później inny
brytyjski zespół u progu swej wielkiej kariery wszedł do studia i w miesiąc
zarejestrował pięć kompozycji (zaznaczam - KOMPOZYCJI, nie piosenek).
Debiutancką płytę opatrzono bogatą, poniekąd irracjonalną i
oniryczną grafiką. Pierwsza strona zawiera oczy wyraźnie zaniepokojone chaosem,
podobnie realistyczne usta. Cały przód to jedna, wielka, pomarańczowa twarz
"Schizofrenika XXI wieku". W środku widnieje postać samego
Karmazynowego Króla. Autorem ów fenomenalnej okładki był Barry Godber, który
padł ofiarą ataku sercowego wkrótce po premierze longplaya.
czwartek, 7 listopada 2013
Recenzja: Piersi - Piersi i Przyjaciele 2 (2013)
Gdy w lutym Paweł Kukiz poinformował o odejściu z grupy
Piersi na fanów formacji padł blady strach. Po dwudziestu ośmiu latach wspólnej
pracy niezwykle charyzmatyczny kapitan opuścił statek. Mogło się wydawać, że
jest to definitywny koniec Piersi. Mimo tego pozostali członkowie bandu nie
poddali się. W miejsce Kukiza zatrudniono nietuzinkowego Adama Asanova. Muzycy
zdecydowali, że nagrają kolejny krążek i będzie to albo album kończący
działalność grupy albo otwierający jej nowy etap. Czego więc możemy się
spodziewać po wydawnictwie "Piersi i Przyjaciele 2"?
Załóżmy sobie sytuacje, w której człowiek traci oko. Niby
może funkcjonować bez niego, ale nigdy już nie będzie tak sprawny jak do tej
pory. Podobna przyszłość jawiła się w przypadku formacji, która wylansowała
takie hity jak "Całuj Mnie" czy "O Hela!". Swoim
charakterem Kukiz mógłby obdzielić liderów, co najmniej kilku rockowych bandów.
Nie mniej jednak członkowie jarocińskiej kapeli nie poddali się i postanowili
działać nawet z jednym okiem.
sobota, 2 listopada 2013
Richard Wright - "Wet Dream" - Recenzja
"…let's
take a holiday"
fragment
utworu "Holiday"
Kiedy patrzę tak jak teraz na piękną, słoneczną pogodę za
oknem przez chwilę myślę, że wciąż mamy lipiec. A czemu tylko przez chwilę? Bo
po pierwsze jesteśmy parę dni od zmiany czasu na zimowy, po drugie - to już
końcówka października 2013, a po trzecie - drzewa nie są pokryte zielonymi
kolorami liści. I piękna chwila znika niczym mydlana bańka.
Dlaczego zacząłem od akapitu o zachwycie latem? Ponieważ
uważam, że album, którego niniejsza recenzja dotyczy dostarcza nam tych
gorących, ciepłych odczuć. Jego twórcą nie jest zwykły muzyk rodem z garażowej
kapeli undergroundowej (bez urazy dla fanów Pink Floyd). Richard Wright, bo o
nim mowa to klawiszowiec pełną gębą, o tak! Mógłbym od siebie również wyznać,
że to brytyjski następca Chopina, bo tylko jego fortepian ozdobił i nadał
ostateczny kształt wielkiemu dziełu "The Great Gig In The Sky" z
"Ciemnej Strony Księżyca". Ale po kolei…
czwartek, 31 października 2013
Recenzja : Tarja - Colours In The Dark (2013)
Tarja Turunen - dla jednych wokalna czarodziejka, dla drugich pani,
która była w Nightwish. Obie teorie mają wielu zwolenników. Faktem
niezaprzeczalnym jest, że fińska wokalistka niezmiennie czaruje swoim bajecznym
sopranem. Jednak przy tym wszystkim powszechna jest opinia, że to, co najlepsze
w swojej karierze, Tarja osiągnęła przed rokiem 2005. Zwolennicy, której teorii
mogą tryumfować po 'Colours In The Dark'?
sobota, 13 lipca 2013
Pamiętacie o Ying Yang Twins?
Słowem wstępu – ten tekst i następne powstają podwpływem rozwijanej i pieczołowicie hodowanej, jak tłuszcz w tyłkach naszych ex, zajawki na rap wszelkiej maści w językach, które jestem w stanie zrozumieć, a jest ich, trzeba wam wiedzieć, dwa (liczbowo: 2). Wersja dla gimbósóff: TYLE ILE JEST CYCKÓW U DOBREJ DUPERY HEHEHE XD XD XD. Będę skupiał się głównie na zagranicznym rapie, gdyż, co stwierdzam ze smutkiem, z rodzimym hip hopem mam coraz mniej wspólnego, ponieważ coraz więcej rzeczy po prostu przestaje być inspiracją, a staje się bezczelnym kopiowaniem stylu zza Oceanu Atlantyckiego. Co jednak nie oznacza, że raz na jakiś czas czegoś o swojskich stronach nie skrobnę. No ale moje płacze na polski rap nie są tematem tego wstępu, także ten wątek zamykamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











