Polub mnie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Recenzja: David Gilmour - David Gilmour (1978)

Przede wszystkim, zanim przejdę do tego, co w recenzjach muzycznych jest obowiązkowe i nieodzowne chcę bardzo serdecznie powitać Was wszystkich - czytelników i redaktorów "Podsłuchalni" - w tym nowym 2014 roku. Zaczynając go swój początek ma także nowy rok naszej pracy i dokonań. Jest to także rok wielu spodziewanych muzycznych wydarzeń. Dla przykładu w lutym dwa koncerty w naszym kraju da niepowtarzalny Deep Purple. Depeche Mode powróci do nas, aby wystąpić w Łodzi, a początek lipca upiększą utwory Pearl Jam. I, co najważniejsze - Ozzy Osbourne z kompanią zawitają nad Wisłę w czerwcu i nie można nie powiedzieć, że to najprawdopodobniej największy music event 2014.

czwartek, 19 grudnia 2013

Cinemon - Three Days EP ( Recenzja)



Powracam po długiej przerwie, na którą nie mogło nic poradzić. Jak to student I roku DiKS KUL ja i moi współtowarzysze klimatyzują się i szykują na pierwszą sesję zaliczeniową. Każdy student wie z czym to się wiąże, dlatego też nie ma sensu tego opisywać. Zwłaszcza, że nie o tym teraz mowa.


U progu świąt tak pięknych i uroczystych odbyłem kolejną wspaniałą podróż do świata muzyki. Tym razem w centrum zainteresowania znalazł się kolejny krakowski squad grający muzykę z energią podobną do wybuchu wulkanu, można rzec. Nieee, żaden heavy metal mili Państwo! To, co najcięższe nie pozostawiło tu żadnego, nawet najmniejszego śladu, a mimo to ów siedmiu (a właściwie sześciu) utworów można słuchać bez końca.

Cinemon - krakowska formacja muzyczna, która z zamiłowaniem wraca do tego co stare i dobre. Na początku działalności (rok 2005) było triem w zestawie gitara-bas-perkusja i tak jest po dzień dzisiejszy. W grudniu 2013 wypuścili swój nowy produkt zwany "Perfekcyjnym Oceanem". Sprzedaż idzie wyśmienicie, a na nowy rok są już ustawione plany. Panowie pragną wyjść na sceny (chodzi o trasę), dalej nagrywać i świetnie się bawić.

czwartek, 12 grudnia 2013

Recenzja: Michał Wiśniewski "La Revolución" (2013)


Michał Wiśniewski - obiekt kpin i żartów, genialny wokalista, szaleniec, człowiek o wielkim sercu itd. Wielu różnych określeń można szukać naprawdę bardzo długo. Chyba ilu ludzi, tyle opinii na temat lidera grupy Ich Troje. Trzeba natomiast zauważyć, że Michał swoje osiągnął i tego, co jego nikt mu nie zabierze. Jedno jest jednak raczej pewne. Swoje najlepsze lata wokalista ma już za sobą. Mimo to, nie składa on broni i przedstawia światu swoje nowe wydawnictwo "La Revolución".

wtorek, 3 grudnia 2013

Recenzja: Via Rei - W pogoni (2011)

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Słuchacie jakiejś nowo odkrytej kapeli i przez długi czas totalnie nie wiecie, co to za muzyka. Właśnie takim doświadczeniem zostałem dotknięty słuchając debiutanckiej płyty grupy Via Rei. Mieszanka gatunków, sporo eksperymentów i dosyć świeże spojrzenie na twórczość muzyczną. Takie danie serwuje nam zespół, na wydanym przed dwoma laty albumie "W Pogoni".

Via Rei powstał w roku 2002 na terenie Tarnobrzega. Sami muzycy swój niepowtarzalny styl określają, jako “alternator jazz reggae”. Osobiście doszukuje się na płycie mieszanki rocka, reagge, jest trochę jazzu, trochę elektroniki. Gdzieś tam przewija się się też funk i ska. Dlatego też, jednoznacznie nie sposób określić gatunek, który idealnie scharakteryzuje zespół. Cieszy mnie ten fakt, bo bardzo lubię muzyczne eksperymenty. Z tego też powodu, z ciekawością wsłuchałem się w to, co zarejestrowała na debiutanckiej płycie tarnobrzeska formacja.

sobota, 30 listopada 2013

Empty Ashtray - "Empty Ashtray" (2013) - recenzja

Grają od 2011 roku. Jest ich czterech. Nie przepadają za publicznym graniem piosenek innych wykonawców, wolą swoje… Próbują wszystkiego, co im podchodzi pod własny gust. Panowie z pustej popielniczki - Empty Ashtray, krakowiacy z pochodzenia i ich pierwszy longplay nazwany po prostu - "Empty Ashtray".

Rocka alternatywnego nie można porównywać z rockiem klasycznym. Pomimo, iż wszystko pochodzi od matki, czyli rocka, obydwa rozgałęzienia (i wiele więcej) są pełną autonomią. Ale wszystko można przecież połączyć i stworzyć równie ciekawe wytwory.

piątek, 22 listopada 2013

Hunter - Imperium (2013) - Recenzja

Myślę, że ciężko znaleźć w Polsce fana ciężkich brzmień, który nie będzie kojarzył grupy Hunter. Pochodząca ze Szczytna formacja już przez prawie 30 lat raczy fanów swoją niebanalną twórczością. Jednakże tak długi staż nie przełożył się na ilość wydanych krążków. Do ubiegłego roku Hunter nagrał tylko cztery płyty długogrające. Tymczasem nagle przyszła pora na skomasowany atak wydawniczy! Dwanaście miesięcy temu grupa wypuściła na rynek płytę "Królestwo". Natomiast teraz przyszła pora na kontynuację zatytułowaną "Imperium". Skąd taki nagły zwrot akcji?

niedziela, 17 listopada 2013

Recenzja: Halina Mlynkova - Po Drugiej Stronie Lustra (2013)

Halina Mlynkova = Brathanki. Brathanki = Czerwone Korale. Idę o zakład, że dziewięć na dziesięć osób będzie miało dokładnie takie skojarzenia. Równie pewny jestem też tego, że mniej więcej w podobnych proporcjach rozkłada się wiedza na temat tego, że Mlynkova od dziesięciu lat nie jest związana z żadnym zespołem. Dwa lata temu wokalistka wydała swój pierwszy solowy longplay "Etnoteka". Teraz powraca z kolejnym wydawnictwem zatytułowanym "Po drugiej stronie lustra".

Jeszcze przed premierą albumu na antenie Polskiego Radia Halina stwierdziła, że na polskiej scenie folkowej jest jedyną kobietą. Jeśli przyjrzeć się stronie bardziej komercyjnej muzyki to racja jest po jej stronie. Jeśli natomiast zagłębimy się bardziej, to była wokalistka Brathanków nieco mija się z prawdą. Nie mniej jednak, do szerszej publiki na pewno szybciej dotrze wieść o nowym krążku pięknej Haliny Mlynkovej niż o dogorywaniu świetnej grupy Żywiołak. Wyjątkowości drugiemu wydawnictwu wokalistki miała dodać inspiracja muzyką irlandzką. Rzadko spotykany zabieg i przyznaje, że mnie zachęcił do zapoznania się z tym, co ma nam do zaoferowania urodzona w Czechach piosenkarka.

czwartek, 14 listopada 2013

Recenzja: G. Harrison - All Thing Must Pass [30th Anniversary Edition].

Niniejsza recenzja dotyczy reedycji z 2001 roku wydanej w wersji zremasterowanej z okazji 30-lecia premiery. Praca zawiera zarówno omówienie albumu jak i ów reedycji.

Część I - Album

Był to jeden z pierwszych dni kwietnia roku 1970. Tamtego dnia Londyn, Wielka Brytania, Europa i chyba cały świat usłyszał smutną wiadomość. The Beatles nie zagrają już razem… Siłą rzeczy zanosiło się na to już dużo wcześniej, bowiem w 1969 roku John Lennon oświadczył kolegom, że nie przejawia już takiego samego zainteresowania współpracą jak jeszcze w 1966 roku. Czy można się temu dziwić? 

piątek, 8 listopada 2013

Recenzja: King Crimson - "In The Court Of The Crimson King [...] (1969)

Fan muzyki rockowej/meloman zanim rozpakuje blokującą mu dostęp do płyty przeźroczystą folię najpierw zauważa grafikę okładki. W większości to właśnie sama okładka przyciąga do siebie i zachęca do zapoznania z materiałem na krążku. Tak było między innymi z legendą zwaną "Klubem Samotnych Serc Sierżanta Pieprza" The Beatles. Dwa lata później inny brytyjski zespół u progu swej wielkiej kariery wszedł do studia i w miesiąc zarejestrował pięć kompozycji (zaznaczam - KOMPOZYCJI, nie piosenek).

Debiutancką płytę opatrzono bogatą, poniekąd irracjonalną i oniryczną grafiką. Pierwsza strona zawiera oczy wyraźnie zaniepokojone chaosem, podobnie realistyczne usta. Cały przód to jedna, wielka, pomarańczowa twarz "Schizofrenika XXI wieku". W środku widnieje postać samego Karmazynowego Króla. Autorem ów fenomenalnej okładki był Barry Godber, który padł ofiarą ataku sercowego wkrótce po premierze longplaya.

czwartek, 7 listopada 2013

Recenzja: Piersi - Piersi i Przyjaciele 2 (2013)

Gdy w lutym Paweł Kukiz poinformował o odejściu z grupy Piersi na fanów formacji padł blady strach. Po dwudziestu ośmiu latach wspólnej pracy niezwykle charyzmatyczny kapitan opuścił statek. Mogło się wydawać, że jest to definitywny koniec Piersi. Mimo tego pozostali członkowie bandu nie poddali się. W miejsce Kukiza zatrudniono nietuzinkowego Adama Asanova. Muzycy zdecydowali, że nagrają kolejny krążek i będzie to albo album kończący działalność grupy albo otwierający jej nowy etap. Czego więc możemy się spodziewać po wydawnictwie "Piersi i Przyjaciele 2"?

Załóżmy sobie sytuacje, w której człowiek traci oko. Niby może funkcjonować bez niego, ale nigdy już nie będzie tak sprawny jak do tej pory. Podobna przyszłość jawiła się w przypadku formacji, która wylansowała takie hity jak "Całuj Mnie" czy "O Hela!". Swoim charakterem Kukiz mógłby obdzielić liderów, co najmniej kilku rockowych bandów. Nie mniej jednak członkowie jarocińskiej kapeli nie poddali się i postanowili działać nawet z jednym okiem.

sobota, 2 listopada 2013

Richard Wright - "Wet Dream" - Recenzja


"…let's take a holiday"
                                                               fragment utworu "Holiday"

Kiedy patrzę tak jak teraz na piękną, słoneczną pogodę za oknem przez chwilę myślę, że wciąż mamy lipiec. A czemu tylko przez chwilę? Bo po pierwsze jesteśmy parę dni od zmiany czasu na zimowy, po drugie - to już końcówka października 2013, a po trzecie - drzewa nie są pokryte zielonymi kolorami liści. I piękna chwila znika niczym mydlana bańka.

Dlaczego zacząłem od akapitu o zachwycie latem? Ponieważ uważam, że album, którego niniejsza recenzja dotyczy dostarcza nam tych gorących, ciepłych odczuć. Jego twórcą nie jest zwykły muzyk rodem z garażowej kapeli undergroundowej (bez urazy dla fanów Pink Floyd). Richard Wright, bo o nim mowa to klawiszowiec pełną gębą, o tak! Mógłbym od siebie również wyznać, że to brytyjski następca Chopina, bo tylko jego fortepian ozdobił i nadał ostateczny kształt wielkiemu dziełu "The Great Gig In The Sky" z "Ciemnej Strony Księżyca". Ale po kolei…

czwartek, 31 października 2013

Recenzja : Tarja - Colours In The Dark (2013)

Tarja Turunen - dla jednych wokalna czarodziejka, dla drugich pani, która była w Nightwish. Obie teorie mają wielu zwolenników. Faktem niezaprzeczalnym jest, że fińska wokalistka niezmiennie czaruje swoim bajecznym sopranem. Jednak przy tym wszystkim powszechna jest opinia, że to, co najlepsze w swojej karierze, Tarja osiągnęła przed rokiem 2005. Zwolennicy, której teorii mogą tryumfować po 'Colours In The Dark'?

sobota, 13 lipca 2013

Pamiętacie o Ying Yang Twins?

Słowem wstępu – ten tekst i następne powstają podwpływem rozwijanej i pieczołowicie hodowanej, jak tłuszcz w tyłkach naszych ex, zajawki na rap wszelkiej maści w językach, które jestem w stanie zrozumieć, a jest ich, trzeba wam wiedzieć, dwa (liczbowo: 2). Wersja dla gimbósóff: TYLE ILE JEST CYCKÓW U DOBREJ DUPERY HEHEHE XD XD XD. Będę skupiał się głównie na zagranicznym rapie, gdyż, co stwierdzam ze smutkiem, z rodzimym hip hopem mam coraz mniej wspólnego, ponieważ coraz więcej rzeczy po prostu przestaje być inspiracją, a staje się bezczelnym kopiowaniem stylu zza Oceanu Atlantyckiego. Co jednak nie oznacza, że raz na jakiś czas czegoś o swojskich stronach nie skrobnę. No ale moje płacze na polski rap nie są tematem tego wstępu, także ten wątek zamykamy.