Polub mnie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytmus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytmus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2013

SlavRAPS - FENOMEN, czyli historia pewnego Roma (cz. 2)

E.R.A, Bengoro, Bozk na rozlúčku... O tych trzech wydawnictwach, stanowiących filar kariery Patríka Vrbovskiego aka Rytmusa, mogliście przeczytać w zeszłym tygodniu. Gdyby zakończyć historię pieszczańskiego emce w tym miejscu, mielibyśmy już całkiem rozbudowaną i interesującą opowieść o raperze, który z pozycji kompletnego outsidera przeszedł do roli legendy słowackiego środowiska, tworząc przy tym coś, na czym wzorowali się inni, kreując i wyznaczając trendy. Jeśli mielibyśmy skończyć na roku 2007, to już można by powiedzieć: prekursor, gwiazda, człowiek sukcesu. Tylko że od czasu wydania drugiego Kontrafaktu minęło pięć lat. Pięć długich lat, które zasługują na odrębne opisanie, na osobny artykuł. Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli do Bozku na rozlúčku Rytmus rozwijał się w zaskakująco szybkim tempie, to te pięć kolejnych lat stanowi prawdziwą eksplozję sławy, sukcesu i – co za tym idzie – kontrowersji najsłynniejszego rapera Europy Środkowej.

środa, 20 listopada 2013

SlavRaps - CIGÁNSKY SEN, czyli historia pewnego Roma (cz.1)

Ladies and gentlemen, this is the best rapper in Europe – słyszymy w jednym z jego utworów, do którego teledysk obejrzało ponad sześć milionów ludzi. To więcej, niż liczy cała populacja jego ojczystego kraju. Jego twarz, jego głos, jego największe hity zna tam (i nie tylko tam) praktycznie każdy obywatel, który chociaż raz w przeciągu ostatnich pięciu lat włączył radio albo telewizor, bądź przeczytał którykolwiek z tabloidów. Każda jego solowa płyta stała się platyną, ostatnia – nawet trzykrotną. Zarówno na Słowacji, jak i w Czechach, jest idolem dziesiątek tysięcy młodych ludzi, choć sam zarzeka się, że tworzy muzykę dla ludzi po trzydziestce, czyli w jego wieku. Niezwykle bogaty (z czym zresztą lubi się obnosić), wpływowy, arogancki, nieobliczalny i utalentowany. Najlepszy raper Europy? Z pewnością największa rap-gwiazda naszego regionu, ale także człowiek, którego historię można zamknąć w ciekawej, rozbudowanej opowieści, z której ani przez chwilę nie powieje nudą. My, słuchacze rapu w Polsce, znamy go w mniejszym lub większym stopniu prawie wszyscy (udzielał się przecież u WWO, wystąpił też u Soboty...). Poznajmy go jednak bliżej – ladies and gentlemen – this is Rytmus from Slovakia!

środa, 30 października 2013

SlavRAPS- "Bieda w Bośni, chlanie w Rosji"

Rytmus, Potap, St1m. Jest w świadomości statystycznego polskiego słuchacza rapu coś, co łączy te trzy ksywki. Chodzi o łatkę: kojarzę, coś słyszałem. Budzą nam one niezbyt wyraźne skojarzenia, przywołują jakieś znajome kawałki polskich MC's z ich godzinnym udziałem. Niektórym nawet świta w głowach utwór albo i parę utworów autorskich. Rap nie polski, nie anglosaski czy nawet nie francuski – czyli na pewno leżący poza sferą zainteresowań większości entuzjastów rapu – ale jednak... Coś o nich wiemy. Pierwszy pan ma zwyczaj przebijania liczbą wyświetleń swoich klipów na YouTube'ie liczbę mieszkańców swojego kraju, drugi jest u siebie bezsprzecznym numerem jeden, rozpoznawalnym tak samo, jak tamtejsze gwiazdy popu, trzeciego zaś obwołuje się królem rapu w największym państwie świata. To gwiazdy. Celebryci, osoby wpływowe i towary eksportowe swoich ojczyzn.