Artystka komponuje muzykę i adaptuje wiersze Srecko Kosovela. Ma indywidualny pomysł na siebie i swoją muzykę. W swoich piosenkach stara się wyrazić emocje, inspirując się poezją. Dla Podsłuchalni, w krótkiej rozmowie z Katarzyną Leszczyńską – Co – Sovel, czyli Izolda Sorenson.
Katrzyna Leszczyńska: Jesteś młoda, a Twoje piosenki są niesamowicie dojrzałe muzycznie. Jak określiłabyś to, co tworzysz?
Co - Sovel: Przyznam szczerze, że nigdy nie zastanawiałam się nad tym, do jakiej szufladki wrzuciłabym moje muzyczne pomysły. Prawdopodobnie gdybym od razu wiedziała, jaki efekt gatunkowy chciałabym osiągnąć, nigdy nie wyszłoby z tego coś, co mogłabym określić jako swoje. To, co powstało jest wypadkową moich upodobań muzycznych, które zmieniały się na przestrzeni lat i upodobań ludzi, którzy pokazywali mi, że w każdym gatunku muzyki można odnaleźć coś dla siebie. Przez dużą część mojego życia zajmowałam się też muzyką klasyczną, z niej na pewno też przemknęło sporo do stylu piosenek. Także Co - Sovel to taki mały misz -masz z dużą dozą emocjonalności.