Polub mnie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie lubię poniedziałków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie lubię poniedziałków. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Nie lubię poniedziałków: Nie znoszę kłamstwa i lubię imprezować



Muszę na wstępie przyznać, że jestem naiwnym stworzeniem. Bardzo długo żywiłam przekonanie, że czasy Big Brothera odeszły w niepamięć. Ale MTV pokazało mi jak bardzo się myliłam. Przemierzając warszawskie ulice nie mogłam nie zauważyć czyhających na mnie na każdym słupie plakatów promujących Warsaw Shore. Z czasem zaczęłam oswajać wszelkie fanpage dotyczącego tego przykrego zjawiska oraz ogrom artykułów temu poświęconych (o programie pisał portal popmoderna oraz dwukrotnie Agata Bielik – Robson). Czemu właściwie oglądamy Warsaw Shore i zajmujemy się tym wszystkim co około niego?

poniedziałek, 18 listopada 2013

Nie lubię poniedziałków: Cicha rewolucja głośnych pań?

Na jednym z moich ulubionych rysunków Plawgo/Pyrka uroczy pan w sweterku i okularach smuci się nad wódą i papierosami, że nie ma już z kim rewolucji robić (tak aktywnie wszyscy korzystają z uroków cywilizacji w godzinach wolnych od pracy). Myślę, że jeszcze do niedawna w podobnej sytuacji mogliśmy zastać Pink, która sama starała się przewartościować zasady kierujące przemysłem muzycznym i życiem jej fanów. Z odsieczą przyszła jej Lily Allen ze swoją najnowszą piosenką Hard Out Here, która świetnie wpisuje się w wylansowany kilkanaście lat temu przez Pink styl. Liczne analogie dla nowego singla Allen możemy bez trudu odnaleźć w Stupid Girls, F**kin’ Perfect czy Don’t Let Me Get Me.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Nie lubię poniedziałków: Talent w genach?

Podobno sławni rodzice potrafią być przekleństwem dla swoich dzieci, a dorastanie wśród błysków fleszy nie służy prawidłowemu rozwojowi psychicznemu nastolatków. I chociaż nie brak na scenie przykładów negatywnych, moją uwagę przyciągnęły pociechy Willa Smitha. Niestety nie jestem na bieżąco z pudelkiem, nie znam więc relacji z imprez, na których Willow czy Jaden bywają (mogę sobie jedynie wyobrażać strumienie alkoholu, jakie się na nich leją), jednak w show businessie radzą sobie całkiem nieźle, przy dużym wsparciu ze strony swoich rodziców. Wydaje się, że jako jedni z nielicznych nauczyli się nie tylko czerpać korzyści z dobrego nazwiska, ale i postarali się wziąć sprawy w swoje ręce. Jak im to wyszło?

poniedziałek, 4 listopada 2013

Nie lubię poniedziałków : #Thissongtotallysucks

W opublikowanym w 1925 roku artykule Jose Ortegi y Gasseta o dehumanizacji sztuki pada znamienne zdanie o Europie wkraczającej w wiek chłopięctwa, co odnosiło się do przeniesienia punktu ciężkości z kultu rozumu (wiązanego z dojrzałością) na kult ciała i młodości. Dzisiaj możemy powiedzieć, że nie tylko Europa, ale cały świat znajduje się w wieku chłopięctwa, obsesyjnie skupionego na atrakcyjnym wyglądzie. Co więcej – Gasset twierdzi, że „kobiety i ludzie starsi muszą na jakiś czas oddać ster w ręce chłopców”. Hiszpański filozof i wybitny eseista okazał się, niestety, prorokiem - jego poglądy możemy dopasować do rzeczywistości kulturowej późniejszej o niemalże dziewięćdziesiąt lat.