czwartek, 7 listopada 2013

Recenzja: Piersi - Piersi i Przyjaciele 2 (2013)

Gdy w lutym Paweł Kukiz poinformował o odejściu z grupy Piersi na fanów formacji padł blady strach. Po dwudziestu ośmiu latach wspólnej pracy niezwykle charyzmatyczny kapitan opuścił statek. Mogło się wydawać, że jest to definitywny koniec Piersi. Mimo tego pozostali członkowie bandu nie poddali się. W miejsce Kukiza zatrudniono nietuzinkowego Adama Asanova. Muzycy zdecydowali, że nagrają kolejny krążek i będzie to albo album kończący działalność grupy albo otwierający jej nowy etap. Czego więc możemy się spodziewać po wydawnictwie "Piersi i Przyjaciele 2"?

Załóżmy sobie sytuacje, w której człowiek traci oko. Niby może funkcjonować bez niego, ale nigdy już nie będzie tak sprawny jak do tej pory. Podobna przyszłość jawiła się w przypadku formacji, która wylansowała takie hity jak "Całuj Mnie" czy "O Hela!". Swoim charakterem Kukiz mógłby obdzielić liderów, co najmniej kilku rockowych bandów. Nie mniej jednak członkowie jarocińskiej kapeli nie poddali się i postanowili działać nawet z jednym okiem.


Pierwszym sprawdzianem nowych Piersi miał być wydany w czerwcu singiel pt. "Bałkanica". Numer ten, to swoisty ukłon w stronę nowego lidera formacji. Mieszanka zawartych w piosence "bałkańskich rytmów oraz polskiej mocy" wynikła z korzeni wokalisty. Ojciec Adama Asanova pochodzi z Bułgarii, natomiast matka jest Polką. Gdy po raz pierwszy któryś z moich znajomych wstawił "Bałkanicę" na Facebook'a byłem w ogromnym szoku. Niby żadnej odkrywczości, prosta melodia i łatwy chwytliwy tekst. Ale za to ile energii, optymizmu i tego tzw. pozytywnego kopa. Szok! Z dużą przyjemnością wrzuciłem piosenkę również na swoją "Fejsbukową" tablicę. Spodobało się kilku osobom, ale szału nie było. Miesiąc później wybuchła prawdziwa bomba! Miliony wyświetleń w Internecie, wielki atak radiowy oraz teledysk w każdej telewizji muzycznej. Po raz kolejny media pokazały jak wielka siła jest po ich stronie. Nagle wszyscy pokochali Piersi w najnowszym wydaniu. Nie trawię muzyki serwowanej przez media i dlatego bardzo cieszę, że najpierw sam dotarłem do tego utworu, a dopiero później przekazało mi go Radio ZET. Nie mniej jednak prawie 20 milionów obejrzeń, na Youtube świadczy o tym, że singiel promujący krążek "Piersi i Przyjaciele 2" odniósł nadspodziewany sukces.



Świadomość ogromnych osiągnięć "Bałkanicy" zawiesiła przed byłą formacją Kukiza poprzeczkę na naprawdę wysokim poziomie. Jak wskazuje sama nazwa płyty, do pracy nad materiałem muzycy zaprosili kilka zaprzyjaźnionych muzycznych osobistości. Wspomnę o nich przy poszczególnych piosenkach. Najnowsze wydawnictwo Piersi składa się z siedemnastu stosunkowo krótkich piosenek. Najdłuższa z nich trwa tylko trzy minuty i pięćdziesiąt dwie sekundy. Całość otwiera singiel, o którym już pisałem. Śmiem twierdzić, że obecnie chyba, co najmniej 2/3 Polski ma swoje zdanie na jego temat. Zajmijmy się, więc pozostałymi piosenkami. Generalnie na całym krążku muzycy krążą wokół tematów polityczno-społecznych, miłosnych i może nieco komediowych. Każda propozycja posypana jest jednak niesamowicie smakowitym pastiszowo-szyderczym lukrem.

Na początku skupimy się na pierwszej grupie piosenek. "Pigułka Szczęścia", w której swojego wokalu użyczył Jacek "Dżej Dżej" Jędrzejak(Big Cyc, Czarno-Czarni) prezentuje nam wizję idealnej Polski. Naśmiewanie się z sytuacji politycznej w połączeniu z wokalem z "Dżeja Dżeja" sprawia, że zdecydowanie czuje jakbym słuchał Big Cyca z początku lat dziewięćdziesiątych. Nie ukrywam, że lubię wesołą kompanię Skiby, ale po to włączam album Piersi, aby posłuchać tego, a nie innego zespołu. Za to minus, ale kompozycja sama w sobie jak najbardziej dobra. "Kowalscy" to druga propozycja dotycząca spraw tzw. śmierdzących. Numer ten śmiało można nazwać hymnem obecnych polskich urzędników. Nepotyzm i kolesiostwo - takich tematów nie spodziewałem się. Miłe zaskoczenie! Propozycja ta zaskakuje również w warstwie muzycznej. Refren niczym reggae. Ciekawy zabieg, ale dobrze, że jedyny na płycie. Był urzędnik, teraz będzie "Komornik". Utwór genialny! Grobowe "Bim bam" niby robi za melodię, a jednocześnie jest częścią tekstu. Piosenka niby bez instrumentów, a jednocześnie jest melodyjna. Głowa sama zaczyna się kiwać, choć teoretycznie nie ma, do czego. Paradoks na paradoksie. Mysz goni kota, kot goni psa i jeszcze przy tym śpiewa piosenki Chopina. Logiki brak, a jest fajnie! Utrzymajmy się, więc w klimatach zdziwaczenia. "Cymbały", czyli pogadanka o mężczyznach, którzy stali się poddanymi swoich kobiet. Dużo energii, idealny numer na koncert. Będzie się działo pod sceną! Jeżeli chodzi o kwestię polityczno-społeczne zdecydowanie moim ulubionym numerem jest utwór "System". Jest głośno, jest radośnie, ale całej nocy przy niej nie przetańczymy. Zdecydowanie zabrakłoby siły. Piosenka ta chyba najbardziej oddaje spore umiejętności wokalne Adama Asanova. Jak się okazuje frontman Piersi, to nie tylko skoczny i łagodny misiaczek z "Bałkanicy", ale także potrafiący solidnie zaryczeć lew! Jednakże nie tylko wokal jest tu atutem! Także tekst robi wrażenie. Dla mnie najbardziej chwytliwym hasłem na całej płycie jest pochodzące z tego numeru: "Lalaj, chory jest ten świat, żeby za dolara brata zabił brat".



Przechodzimy do miłości. Na początek wita nas Meksykanka "Huana". Może i piękna, ale mnie nie oczarowała. Jak dla mnie za prosto i muzycznie i wokalnie. Bliżej mi tu do Leszczy niż do Piersi. Czy najlepszym kandydatem dla urodziwej pani z Meksyku ma być "Ciacho"? Szyderczo o tzw. macho. Kawałek zdecydowanie bardziej do zabawy niż do rozmyślania nad jego sensem. Warto odnotować, że w obu powyższych numerach bardzo solidną gościnną robotę odwalili bracia Paweł i Łukasz Golec. Kolejnym uczuciowym kawałkiem jest utwór pt. "Miłość W Rytmie Disco". Sporo elektroniki, ale odbieram ją, jako duży atut. Chyba najbardziej wpadająca w ucho piosenka. Z przekąsem, przymrużeniem oka i masą energii. Uwielbiam wracać do pieśni oznaczonej numerem 11. Drugą kobieta, do której możemy usłyszeć wzdychanie jest Irena z "Dubstepolo". Wokalista chyba bardziej łasił się do pani Huany, ale osobiście, patriotycznie wybrałbym Irenę. Przekonuje mnie dziwna mieszanka dubstepu i disco-polo. Dziwi mnie to bardzo, bo nie przepadam za żadnym z tych gatunków.

Na koniec ostatnia grupa piosenek, którą nazwałem komediowymi. W praktyce każdy utwór na płycie można tak nazwać, ale te wyselekcjonowane przeze mnie szczególnie zasługują na to miano. Na początek "Idą Zbójcy". Kawałek niemal w całości wykonany przez ludową grupę Trebunie Tutki. Jest to ciekawy przerywnik między kolejnymi rockowymi numerami. Dlaczego tę propozycję zaliczyłem do tych komediowych? Tekstowo jest tradycyjnie i góralsko, ale muzycznie mega komicznie. Muzyka spod Tatr połączona z dubstepem? Tego jeszcze nie grali! Teraz zagrano, a więc z ciekawości warto posłuchać. Kolejne dwie piosenki to "Pali Się" oraz "Kiedy Jadę", czyli opowieści o dzielnej Ochotniczej straży pożarnej oraz motocykliście. Następne świetne propozycje na występ live. Wersje studyjne bardzo mocno gitarowe, co trafia w moje gusta. Zresztą, "Kiedy Jadę" jest zdecydowanie najostrzejszym numerem na krążku. Nie jest to przypadek, bo za wokal opowiadał Andrzej Nowak z metalowego Lipali. Jestem przekonany, że, gdyby przypadkowy słuchacz radiowy usłyszał "Kiedy Jadę" zaraz po "Bałkanicy" to nigdy nie uwierzyłby, że to ten sam zespół! Następnym bardzo mocnym punktem na płycie jest "Meksykańska Fala", w której zaśpiewał gość - Tomasz "Lipa" Lipnicki. Czy ktoś z was myślał o tym, co by było, gdyby na meczach piłkarskich zamiast dopingu były recytacje wierszy? Szymborska i Mickiewicz w miejsce noży na derbach Krakowa? "Lipa" rzucił propozycję - zastanówmy się razem z nim, bo przekazał to w sposób naprawdę miły dla ucha. Według mojej opinii najfajniejszy refren na płycie. Komedia, ale przekazana ze smakiem. Pod koniec przenosimy się do "The USA". Solidne rockowe granie, bez zbędnych udziwnień pod względem muzycznym. Wokalnie drażniący jest przerysowany polski z "hamerykańskim" akcentem. Wiem, że to zamierzony efekt, ale mnie drażni. Ma prawo.

Na koniec zostawiłem sobie najbardziej tajemniczy jak na mój gust utwór. "Skóra 2013", tekst niezwykle intrygujący i przyznam się szczerze, że interpretacja go jest dosyć trudna. "A ty rusz swoją skórą, gdy na dworze jest buro.". Czy mamy wyjść na podwórko podczas nieprzyjemnej pogody? Może tak. Po co jednak to robić, skoro za oknem jest nieprzyjemnie? Nie lepiej ruszyć skórą, gdy na dworze nie jest buro? No, a może chodzi jednak o inny rodzaj skóry. Mając w pamięci kawałek "Z Twarzą Marylin Monroe" grupy Myslovitz i walkę o to czy piosenka jest o miłości czy o masturbacji wolę nie podejmować wielkich rozmyślań. W każdym razie mam dwa typy. Albo szaleństwo w nieprzyjemne dni poza domem albo przyjemne szaleństwo w domu. Ostatecznie może jedno i drugie? Pewne jest tylko to, że utwór ten zaśpiewał były muzyk i założyciel Piersi - Rafał "Jezioro" Jezierski. Warto jeszcze dodać, że płytę zamyka instrumentalna "Smooth Pigułka", w której wykorzystany jest motyw muzyczny z "Pigułki Szczęścia". Bardzo spokojne i kojące zakończenie płyty. Zdecydowanie nie pasuje do reszty, co jest paradoksalnie dużym atutem.



W jednym z wywiadów Adam Asanov podkreślił z radością, że po wydaniu albumu padły opinie, według których "Piersi pozostały Piersiami.". Zdecydowanie podpisuje się pod tym każdym członkiem ciała. Nie spodziewałem się, że nowy wokalista w tak dobrym stylu może zastąpić legendarnego Kukiza. Zapewne część wszystkich chwilowych fanów "Bałkanicy" zawiedzie się po całości, ale niezwykle cieszę się, że płyta jest tak zróżnicowana. Mamy mieszanki różnych gatunków, ale w każdym numerze czuć, że utwór wyszedł ze stajni pod nazwą "Piersi". "Piersi i Przyjaciele 2" to spójna, trochę szalona, ale naprawdę wartościowa pozycja na polskim rynku fonograficznym. Warto zapoznać się z nową odsłoną legendy polskiego rocka. Funkcjonowanie bez jednego oka jest faktycznie trudne. Okazało się jednak, że obecna medycyna jest na tak wysokim poziomie, że potrafiła ów oko odtworzyć w naprawdę zbliżonej formie.

Lista utworów:

1. Bałkanica
2. Pigułka Szczęścia
3. Huana
4. Ciacho
5. Kowalscy
6. Komornik
7. Cymbały
8. Idą Zbójcy
9. Pali Się
10. Kiedy Jadę
11. Meksykańska Fala
12. Miłość W Rytmie Disco
13. Dubstepolo
14. Skóra 2013
15. System
16. The USA
17. Smooth Pigułka

Piersi - Piersi i Przyjaciele 2
Rok wydania: 2013
Gatunek: Rock

Ocena: 8,5/10

(M.S Koń)
Maciej Skomarowski

4 komentarze:

  1. Kupilem i załuje... A Asan nie dorasta Kukizowi do pięt..

    OdpowiedzUsuń
  2. .."bo za wokal opowiadał Andrzej Nowak z metalowego Lipali".. to jest fantastyczna informacja Nowak w Lipali, a od kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  3. W utworze "Dubstepolo" zbytnio nie słychać tego dubstepu, są jedynie chwyty Skrillexa, którego ludzie nazwali dubstepem (dziwne, nazwać coś ostrego czymś tak łagodnym jak dubstep, to tak jakby metal nazwać popem). Panom z Piersi polecałbym posłuchać przykładowo "Skream - Rutten" albo "Datsik - Nuke' Em".

    OdpowiedzUsuń
  4. Piszę oczywiście o nazywaniu dubstepem muzyki Skrillexa.

    OdpowiedzUsuń