niedziela, 4 sierpnia 2013

,,Prywatnie jesteśmy szydercami''- Scoffers

Wrocławska grupa muzyczna powstała w grudniu 2011 roku. Już po kilku miesiącach od powstania, zarejestrowali swój debiutancki materiał. Obecnie w skład zespołu wchodzi 7 osób. Płyta ukazała się 10 maja 2013 i cieszy się dużym zainteresowaniem wśród miłośników muzyki instrumentalnej, alternatywy i trip-hopu. Dla Podsłuchalni- Scoffers!

Mateusz Grzeszczuk: Grudzień 2011. Z tego co mi wiadomo, zespół liczy cztery osoby. Przysłuchiwać się możemy saksofonowi, skrzypcom, gitarze, perkusji, są też efekty dźwiękowe tworzone przez dj'ów. Mógłbym podsumować: dużo tego! Jak udało wam się skompletować zespół? Pamiętacie treść ogłoszenia w Internecie?


Scoffers: Na samym początku zespół liczył 4 osoby, a tuż przed wejściem do studia nagrań rozrósł się do 5 osób. Gromada stale się powiększa i obecnie jest nas w zespole 7 osób plus Piotr Klimczak, który na stałe zajmuje się oprawą graficzną naszych koncertów. 

Do maja tego roku graliśmy tylko z dj-em, ale propozycje dużych koncertów wymusiły na nas powiększenie składu i dołączenie sekcji rytmicznej. Dało nam to prawdziwego kopa na scenie i pozwoliło nam wejść na wyższy poziom jeśli chodzi o profesjonalizm brzmienia. Do lipca trwały małe przemieszania w zespole, ale obecnie mamy stały skład i zaczynamy pracę nad nowym materiałem. Jak się poznaliśmy? Pierwotny skład zespołu powstał dzięki portalowi społecznościowemu - gumtree.pl! Marta(wokalistka) dała ogłoszenie, poprzez które spotkała się ze skrzypaczką, następnie dołączył do nich dj i gitarzysta i na samym końcu już przez znajomość - saksofonistka. Jak brzmiała treść ogłoszenia? Bardzo standardowo, ale w treści ogłoszenia była już gwarancja na nagranie debiutanckiej płyty! No i płytę od 10 maja mamy już w swoich rękach ;)

Obserwuję daty i dane koncertowe i widzę: Wrocław, Legnica, Poznań, Lublin, Karpacz itd. Są to w większości miejscowości na Zachodzie. Nie udało się zażyć wschodniej gościnności? 

Wszystko po kolei! Większość koncertów, które gramy wynika z inicjatywy właścicieli klubów i organizatorów festiwali. wszystko idzie pocztą pantoflową, więc obecnie znani jesteśmy głównie na Dolnym Śląsku, ale powoli pracujemy nad rozpowszechnieniem naszej muzyki na innych terenach Polski. Już niedługo, bo 20 oraz 22 sierpnia zjawimy się w Świnoujściu na Festiwalu FAMA :). Co prawda, gdyby dzielić Polskę na wschód i zachód to jeszcze strona zachodnia, ale już jakiś krok w stronę północy :)





Marta, jesteś związana z Kabaretem Tadeusza Stojka ''C'est La Vie''. Praca na deskach, pomogła Ci w karierze muzycznej?

Z Kabaretem nie jestem związana już od 5 lat. W momencie przeprowadzki na studia, byłam zmuszona odciąć się od moich rodzinnych stron, ale poszłam o krok wyżej, ponieważ obecnie jestem studentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu. Od zawsze interesowałam się szeroko pojętą sztuką, a w szczególności muzyką mającą połączenie z aktorstwem. Festiwale Piosenki Aktorskiej nie są mi obce, i w zespole Scoffers mamy taką jedną perełkę autorstwa Nicka Cave`a, którą czasem wykonujemy, gdy okoliczności są sprzyjające. Czy praca na deskach pomogła mi w karierze muzycznej? Kariera to chyba jeszcze zbyt duże słowo, ale zawsze mnie ciągnęło na scenę i te pierwsze kroki w czasach licealnych przygotowały mnie już mentalnie do tego co będę robić w życiu zawodowo. Kocham muzykę i uwielbiam teatr. Pomimo tego, że większość naszych utworów trochę się z tym rozmija mam gdzieś daleko w planach projekt, który połączy te dwie rzeczy. 

Wasza muzyka określana jest jako nowatorska, innowacyjna. Przy tworzeniu mieliście świadomość, że wypuszczacie na rynek coś zupełnie świeżego, nowego?

Taki był nasz zamysł od początku! Ale szczerze powiedziawszy, nie wiem czy jesteśmy innowacyjni, niepowtarzalni? W dzisiejszych czasach tak się nie da. Nie wzorujemy się na nikim, ale ciągle słyszymy porównania do Portishead czy Roisin Murphy. Nie porównalibyśmy się do żadnej z dwóch propozycji, ciągle ciężko nam okreslić co gramy. Nie gramy ani trip-hopu, ani alternatywy, ani muzyki instrumentalnej, ale zazwyczaj musimy się określać, więc używamy tych trzech określeń. Wolelibyśmy po prostu mówić Scoffers. Niestety od porównań nie da się uciec. Rynek muzyczny jest pełen podobnych kapel, ale w większości nieznanych przez polską publikę. Muzyka, którą tworzymy powstaje po prostu, rodzi się i jest. Jest nasza, ale czy tak całkowicie nowatorska? Na polskim rynku być może tak. 

Płyta została wydana 10 maja. Gdybyście mieli wystawić sobie ocenę za debiut to byłaby to...?

Nie chcielibyśmy oceniać swojej pracy, bo będzie to nieobiektywna ocena. Jesteśmy dla siebie bardzo surowi i wiemy, że kolejna płyta będzie jeszcze lepsza niż ten debiut! Możemy jednak przytoczyć jeden z komentarzy na temat naszej płyty: ,, Dziękuję. Jesteście świetni i tak trzymać ! :-) Płyta arcyfajna, daje dużo dobrej weny oraz ciekawie myśli okiełznać można przy Waszej muzyce :-) Pozdrawiam :-) Polecam jak najbardziej :-) Duża łapa :-)". Dajemy ten pozytywny, bo negatywnych jeszcze nie było! 



Zagracie w Sierpniu na FAMIE. Mieliście wcześniej osobiste kontakty z wydarzeniami w Świnoujściu? 

W zeszłym roku mieliśmy wziąć udział w dwutygodniowym projekcie na Festiwalu FAMA, niestety z powodów osobistych nie pojawiliśmy się w Świnoujściu, ale nic straconego! W tym roku poszliśmy na eliminacje i oprócz rekomendacji do festiwalu dostaliśmy nagrodę, którą był występ na Juwenaliach wrocławskich. Co do wcześniejszych kontaktów z tym festiwalem, nasza wokalistka w 2011 roku, była na FAMIE w sekcji wokalnej i brała udział w Koncercie Finałowym. Z FAMY wróciła z chroniczną depresją z powodu zakończenia festiwalu ( plotka głosi, że po tym festiwalu każdy przeżywa półmiesięczne załamanie z powodu zderzenia z rzeczywistością i braku Famowego klimatu i atmosfery) ;) i to właściwie z jej inicjatywy zaczęła się nasza przygoda ze Świnoujściem.

Wasza muzyka to muzyka buntu. Buntownikami jesteście także w życiu prywatnym?

Muzyka buntu :) to takie żartobliwe określenie. Powstało w momencie zapytania nas o czym opowiada płyta. I mimo, że czasy młodzieńczego buntu już za nami, to po głębszym przemyśleniu okazało się, że tak właśnie jest. Czy w życiu prywatnym jesteśmy buntownikami? Wiele rzeczy nam się nie podoba, ale prywatnie jak głosi nasza nazwa jesteśmy szydercami ;). Na pytanie z czego szydzimy odpowiadamy: Najczęściej z samych siebie. 

''Special Nothing'' -płyta niejednorodna, a zatem ciężko ją interpretować w kwestii całości. Świadomy chaos, nie tylko w brzmieniu, ale i w tekstach?

Special Nothing to spora mieszanka. Płyta jest różnorodna, ale jednak muzycznie spójna. Jest to nasz debiut, docieranie się pomiędzy muzykami, poszukiwanie swojego stylu. Jesteśmy dumni z tego krążka, ale to co nadchodzi teraz, prawdopodobnie będzie lekkim zaskoczeniem, dla tych którzy znają nas już od początku

Najbliższe plany zespołu?

Najbliższe plany zespołu to tworzenie nowego materiału i uchylając rąbka tajemnicy uderzanie za granicę Polski, gdzie jak się okazuje mamy coraz większą rzesze fanów. 

Dziękuje za rozmowę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz