Dzisiaj,
można powiedzieć, odcinek specjalny. Nie będzie bowiem prezentacji
rapera z żadnego słowiańskiego kraju, nie będziemy mogli za wiele
posłuchać, ciężko w ogóle nazwać ten artykuł „muzycznym”.
I za to przepraszam, jednak znalezisko sprzed kilku dni skłoniło
mnie do napisania kilku słów, których pierwotnie nie miałem
napisać. Nie byłem z początku pewien, czy poniższy wywód będzie
odpowiedni dla rubryki SlavRaps, jednak po jakimś czasie
stwierdziłem, że tak. Tłumaczę to faktem, iż to moje miejsce na
Podsłuchalni opiera się na dwóch zasadniczych pojęciach: muzyka i
szeroko pojęta Słowiańszczyzna. Temat, który chcę dziś
poruszyć, niewątpliwie koresponduje z tymi dwoma filarami.
