poniedziałek, 16 grudnia 2013

Eurowizja: Kto może nas godnie zaprezentować?



Piątego grudnia Telewizja Polska poinformowała opinię publiczną o powrocie do Konkursu Piosenki Eurowizji. Sposób wyboru polskiej propozycji zostanie zaprezentowany w styczniu. Natomiast nazwisko reprezentanta poznamy do końca lutego. Na kogo powinna zwrócić uwagę komisja odpowiedzialna za wybór? Oto kilka propozycji, które mogą sprawdzić się na scenie w Kopenhadze.




1. Halina Mlynkova

Ostatnia płyta wokalistki "Po Drugiej Stronie Lustra" przyniosła utwór, który z miejsca wskazałbym na reprezentanta Polski. Mowa tu o piosence "Bóg Tu Zmarł". Jest to numer, który od razu kojarzy się z nastrojowymi i klimatycznymi kompozycjami rodem z Bałkanów. Nie od dziś wiadomo, że tego typu propozycje cenione są wśród fanów Eurowizji. Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dopisać kapitalny głos wokalistki oraz urodę, która przykuwa uwagę. W końcu jest to festiwal EuroWIZJI, a nie EuroFONII, a więc tego typu aspekt też odgrywa tu istotną rolę. Płyta Haliny została wydana po pierwszym października, a więc zgodnie z regulaminem wszystkie piosenki z niej mogą reprezentować Polskę. Jeśli ktoś z TVP przeczyta ten tekst, to apeluję: Halina i "Bóg Tu Zmarł" do Kopenhagi!



2. Donatan-Cleo

Już jakiś czas temu pojawiły się plotki, że utwór "My Słowanie" będzie bronił polskich barw w Kopenhadze. Muzycy stwierdzili jednak, że propozycji nie otrzymali, ale, jeśli TVP wyraziłaby chęć, to nie mieliby nic przeciwko. Osobiście również nie płakałbym gdyby doszło do takiego rozwiązania. Hit "My Słowanie" ma doczekać się wersji angielskiej i jeśli będzie brzmiało to równie chwytliwie jak po polsku, to dlaczego nie spróbować takiego rozwiązania. Cleo umie śpiewać na żywo, co jest dużym plusem. Pomimo tego, ważne, aby zadbano o mocny chórek, bo sam głos wokalistki może być niewystarczający. Wizualnie na pewno zakasujemy Europę, ale będzie dobrze jak i wokalnie będzie równie imponująco.



3. Ewelina Lisowska

Kolejna dziewczyna, która potrafi oczarować zarówno wokalem jak i wyglądem. Debiutancka płyta piosenkarki pokazała, że jest specjalistką w kreowaniu lekkich i przyjemnych dla ucha hitów. Nie mniej jednak, w jej duszy skryty jest niezwykły pazur, który pokazuje na koncertach. Zapewne nie każdy wie, że Ewelina radzi sobie nie tylko z delikatnym śpiewem, ale również z ciężkim metalowym growlem. Talentu nie można jej odmówić, ale co mogłaby pokazać Europie? Wiadomo, że musi być to utwór premierowy, bo krążek "Aero-Plan" ukazał się na wiosnę. Według mnie najlepiej pasowałby numer w stylu "AERO-PLAN II". Mocny wokal, gitary i dużo ostrej elektroniki. Taka propozycja w połączeniu z ciekawymi wizualizacjami, odpowiednim klimatem na scenie i przede wszystkim na czele z piękną Eweliną mogłaby spodobać się Europie.


4. Behemoth

Ekstremalny metal na Eurowizji? Nie, to wcale nie żart. W 2006 wygrało kontrowersyjne Lordi, a więc dlaczego ekipa Nergala nie mogłaby tego powtórzyć? Finowie zwyciężyli głównie dzięki dużej rzeszy europejskich fanów. Spore znaczenie miało również to, że część widzów głosowała po prostu na przekór. Skoro wszyscy są różowi, a jeden czarny, to zawsze ten odmienny wzbudzi ciekawość. Tak właśnie było z Lordi. Udowodniło to, że Eurowizja potrafi zaskoczyć. Zakładając, że takie same czynniki działałyby przy Behemocie, to bylibyśmy na dobrej drodze do sukcesu. Nasz metalowy towar eksportowy ma znacznie większe grono fanów niż Lordi. Dodatkowo, również przekorność przy takiej propozycji powinna działać jeszcze bardziej. Behemoth w lutym wydaje nową płytę, a więc materiału nie zabraknie. Jaka piosenka mogłaby nas reprezentować? Tutaj nie ma to takiego znaczenia, bo i tak przy tego typu muzyce byłoby to drugorzędne. Ale jeśli już szukamy, to przykładowo coś w stylu "Ov Fire And The Void" może być interesujące.



5. Piersi

"Bałkanica" potrafiła oczarować Polaków, więc kto wie, czy piosenka w tym stylu nie spodobałaby się Europie. Oczywiście hitu Piersi wysłać nie możemy, ale jest czas na stworzenie czegoś równie wpadającego w ucho. Ostatnia płyta grupy wprawdzie jest naprawdę bardzo dobra, ale raczej nie doszukuję się tam kompozycji, która mogłaby powalczyć o konkretne miejsce w Kopenhadze. Dlatego też, jeśli TVP zdecyduje się na Piersi, to powinien być to utwór nowy i bardzo zapadający w pamięć. Muzycy nie gwarantują nam wielkich wrażeń wizualnych, a więc musieliby bronić się tylko i wyłącznie świetną muzyką. No, a taką panowie ze stajni Adama Asanova robić potrafią.



6. Enej

Trudno o idealny przepis na dobre miejsce w Konkursie Piosenki Eurowizji. Można jednak zauważyć, że cenione są piosenki, które łatwo wpadają w ucho, a muzycy na scenie są bardzo wyraziści. Ekspertami w tych kwestiach są muzycy z formacji Enej. Troszkę przypominają mołdawski Zdob Si Zdub, troszeczkę Greków z Koza Mostra. Obie te formacje dobrze wypadały na eurowizyjnej scenie. Również Enej miałby szanse na zajęcie niezłego miejsca. Utwór przypominający stylem "Skrzydlate Ręce" miałby potencjał na to, aby godnie zaprezentować Polskę.



7. Mateusz Ziółko

Polskie męskie wokale do tej pory średnio podobały się Europie. Chyba pozytywnie można tylko wypowiedzieć się o Michale Wiśniewskim. Z niepomyślnymi wiatrami mógłby poradzić sobie Mateusz Ziółko. Jego kapitalny wokal poznaliśmy podczas ostatniej edycji The Voice Of Poland. Na Facebook'u powstała nawet specjalna grupa, która popiera wysłanie na ESC piosenki "How To Win". Trzeba przyznać, że z taką propozycją można pokazać się całej Europie. Problem tylko w tym, że prawdopodobnie została ona wykonana publicznie przed pierwszym października. Przez to droga na Eurowizję jest zamknięta. Trzeba, więc szukać czegoś innego. Jestem przekonany, że Mateusz na pewno jest w stanie stworzyć coś, co najmniej równie interesującego. Praktyka eurowizyjna pokazuje, że zwycięzcy krajowych edycji The Voice Of Poland dobrze radzą sobie na ESC. Może TVP pójdzie tym śladem?




Powyższe propozycje są tylko prywatnymi typami. Nie wiadomo, na kogo zdecyduje się Telewizja Polska. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie będzie preselekcji, a wykonawca zostanie wybrany wewnętrznie. Trzeba jednak pamiętać o jednym. Prawda jest taka, że nawet najlepszy artysta nie poradzi sobie bez dobrej piosenki. Dlatego też, mniej ważne jest, kim będzie nasz reprezentant, a bardziej liczy się to, jaka kompozycja nas zaprezentuje. Ostateczny werdykt poznamy w lutym.

Po raz ostatni Polska wystartowała w Konkursie Piosenki Eurowizji w roku 2011. Reprezentująca nas Magdalena Tul w swoim półfinale zajęła ostatnie miejsce. Do tej pory naszym najlepszym wynikiem było drugie miejsce Edyty Górniak w roku 1994. Od tego czasu tylko raz polska delegacja znalazła się w pierwszej dziesiątce stawki. Miało to miejsce dziesięć lat temu, w stolicy Łotwy - Rydze. Wówczas, na siódmym miejscu uplasowała się formacja Ich Troje. Grupa Michała Wiśniewskiego może się również pochwalić tym, że to właśnie do nich powędrowała ostatnia "dwunastka" dla Polski.

Finał tegorocznej Eurowizji odbędzie się 10 maja w Kopenhadze. Półfinały zaplanowane są na 6 i 8 maja. W jednym z nich wystartuje Polska.

Maciej Skomarowski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz