Raper i producent z Starogardu Gdańskiego. Rapem zainteresował się w 1998 roku usłyszawszy Włodiego na Ciemnej stronie Volta. Współpracował m.in. z Mielzkym, Mazikiem, Hensonem, HuczHuczem i Boxim. Niedługo nakładem High Time Label wyjdzie jego album ''Liffestyle'', na którym każdy znajdzie coś dla siebie. Dla Podsłuchalni-Chudini.
Mateusz Grzeszczuk: Współpraca z Mielzkym trwa już od dawna, przesłuchuje ''83200'', później sięgam po ''Pytasz''. Współpraca trwa pomimo tego, że Mielzky nie nagrywał przez jakiś czas. Jak wyglądały początki, jak wygląda to dziś?

Mateusz Grzeszczuk: Odkopałem nagranie- SliwersTV - ,,Chudini 2005''. Odpalony komputer, o ile się nie mylę -Winamp. Pamiętasz czym się wtedy jaraliście, czego słuchaliście?
Chudini: Szok.. stare czasy po maksie. Nie pamiętam niestety czym się wtedy jaraliśmy, jakie były inspiracje. Tak Winamp w Naszym "studyjnym" komputerze.
Mateusz Grzeszczuk: Poinformowałeś, że HuczuHucz pojawi się gościnnie na utworze ''Młody''. Gdzie mieliście okazję nawiązać kontakt?
Chudini: Poznaliśmy się z Leszkiem w Gdyńskim klubie Ucho na jednym z koncertów. Wtedy Huczu promował swój materiał znany wszystkim bardzo dobrze wydany w High Time Label, którego również jestem członkiem. Rozmowę na temat jego ewentualnego pojawienia się na moim albumie jako gość podjęliśmy podczas koncertu u Nas w mieście, na którym HuczuHucz był artysta wieczoru. Leszek zaskoczył mnie tym, że dograł się turbo szybko. By nie powiedzieć ekspresowo. Za co dziękuję bardzo Huczu!
Mateusz Grzeszczuk: Za Twoją okładkę na płytę ''Lifestyle'', odpowiedzialny był Kejnczok. Uważasz, że pasuje w 100% do materiału? Wiesz... Mówię ''lifestyle'' i mam przed sobą jasne kolory, pogodny i luzacki klimat.
Chudini: Ja mam troszkę innym pogląd na "Lifestyle". Dla mnie to właśnie Hip-hop jest tym stylem życia. Nie wiem czy ten album ma luzacki klimat i czy jest w jasnych kolorach, ale to co jest w nim zawarte to część Naszego życia, to ten Lifestyle. Ztagowane ściany, kosze z woskami, gramofony, sterty zapisanych kartek i klimat w studio podczas produkcji, rejestracji materiału.. Kejnczok jest bardzo dobrym grafikiem i dogadaliśmy się z marszu, dobrze się z nim pracowało. Jest kreatywny i nie trzeba mu zbyt wiele tłumaczyć. Ma świeże oko na to wszystko.
Mateusz Grzeszczuk: Rap nie jest Twoim sposobem na utrzymanie własnej rodziny. Jak dzielisz obowiązki? Czujesz sie bardziej niezależny, traktując rap jako jedynie pasję, zajawkę?
Chudini: To prawda, nie jest to sposób na utrzymanie bliskich. Normalnie pracuję i dzielę obowiązki życia codziennego z pracą i czasem, który zamierzam spędzić w studio.. To moja wielka pasja, zajawka która jest mega duża. Mam olbrzymi zapał do produkcji, realizacji nagrań i wszystkiego co jest związane z procesem twórczym w studio. Chciałbym kiedyś pracować w studio zawodowo, robić to co kocham i co mnie napędza. Wiesz jak jest? Wstać rano do pracy i pójść tam z energią i zapałem ciesząc się z każdego momentu spędzonego w reżyserce itd? Wiem. Idylla.
Mateusz Grzeszczuk: Miałem okazję poobserwować w sieci Twój kawałek życia. Rodzina, zdjęcia, dziecko, praca. Nie sądzisz, że lekko odbiegasz od stereotypowego już wizerunku rapera?
Chudini: Moja rodzina jest mi wszystkim, mam cudowną żonę, kochaną córcie Majkę, to moje skały i podpory. Nie wiem jak żyją inni raperzy/producenci i nie wiem czy jest to odstępstwo od wizerunku rapera, ale możliwe że właśnie to "normalne" życie prowadzone przez stereotypowego hip-hopowca dla pewnych osób może być nie do przyjęcia.
Mateusz Grzeszczuk: Chudini to lepszy MC, czy producent? W czym lepiej się czujesz?
Chudini: Hehe, wiesz co? Nie wiem. Dobrze czuję się w obu materiach i mam szerokie spektrum na rapowanie jak i na produkcje. Uwielbiam szukać sampli, kombinować, dogrywać jakieś instrumenty itd., po czym jak się zajaram bitem siadam i zwrotka sama się pisze. Nie mi jest oceniać w czym jestem lepszy. Należałoby zapytać ewentualnych słuchaczy jak oni to widzą.
Mateusz Grzeszczuk: I pytanie na koniec. Starogard Gdański nie jest dużym miastem, ale może jakaś ekipa zajawkowiczów na rap się znalazła. Starogard to tylko Chudini, jeżeli chodzi o rap, czy wspierasz jakieś inne ekipy?
Chudini: Starogard nie jest dużym miastem faktycznie. Nie mniej jednak są tu zajawkowicze na Hip-hop, w różnych jego elementach również. Mielzky jest ze Starogardu, producenci tacy jak David Gutjar i Tyno (polecam sprawdzić album Soker/Tyno "Ponad miarę" który się ukazał niedawno) to czołówka. Jest tu sporo dobrych chłopaków zajmujących się kulturą hip-hop w szerokim spektrum, co mnie cieszy bardzo. NIE Starogard Gdański to nie tylko Chudini!
Mateusz Grzeszczuk: Dzięki za rozmowę!
Chudini: Pozdrawiam serdeczne. Piona!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz