Polub mnie!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cunninlynquists. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cunninlynquists. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Rap Przegląd: Jesienne odcienie depresji

Lato jest już tylko wspomnieniem, nawet studenci powrócili do swoich uczelni i w strachu przed kolejną sesją uchlewają się w najlepsze. Za oknem pogoda też wyczuła zmianę, co zresztą można zauważyć i w codziennym życiu. Kobiety zaczęły zakładać na siebie więcej ciuchów, co każdy normalny facet odbiera jako nadejście jesieni. A, że tego typu zdarzenia często powodują u nas nastrój zdecydowanie odmienny od beztroskiego i frywolnego letniego stanu, to i muzyka, której słuchamy się zmienia. Dzisiaj chcę wam zaprezentować (choć mam nadzieję, że co niektórym przypomnieć) płytę wybitną. Smutną, przygnębiającą ale i piękną zarazem. UWAGA, wątki autobiograficzne! To pierwszy album spoza mainstream’u w USA, który poznałem, po nim zacząłem stopniowo odchodzić od rodzimego rapu; jest to też chyba pierwszy materiał, który rozsyłałem do znajomych przez sieć. I praktycznie wszyscy odpowiadali mi w podobnym tonie. Byli zachwyceni, urzeczeni i rozłożeni na łopatki. Przez branżowe pisma i portale wychwalana. Przez prostych zjadaczy chleba, którzy dali porwać się jej magii, pokochana. Kno – Death is Silent.